Zwrócenie się ku zdrowemu odżywianiu czy podjęciu aktywności fizycznej często motywowane jest zrzuceniem kilku zbędnych kilogramów. Jednym odchudzanie idzie wyjątkowo łatwo, dla innych, mimo starań, utrata wagi jest nieosiągalna. Przyczyną w wielu przypadkach jest brak podstawowej wiedzy na temat redukcji tkanki tłuszczowej. Warto zatem uzupełnić braki i dowiedzieć się, jak działa ludzki organizm, by spalanie kalorii było skuteczne i prowadziło do osiągnięcia zamierzonego celu.

Badania CBOS wskazują, że średnio 50% Polaków z roku na rok składa postanowienia noworoczne. Jednym z najpopularniejszych jest utrata wagi. Jednak o tym, jakim duetem są noworoczne postanowienia i odchudzanie, wiedzą wszyscy, którzy regularnie chodzą na siłownie. Obserwując zaludnienie obiektu w okresie styczeń – marzec, łatwo zauważyć, że im bliżej marca, tym na siłowniach robi się więcej przestrzeni.

Niedotrzymywanie składanych u progu Nowego Roku postanowień, często wiąże się ze słabą motywacją, a ona sama może wynikać np. z braku widocznych efektów po pierwszych próbach odchudzania. Do popularnego celu “schudnąć” prowadzi wiele dróg. Ci, którzy z nich zbaczają, często wybrali po prostu tę nieodpowiednią. Którą zatem kroczyć, by pozbyć się nadmiarowych kilogramów? Tę, która wiąże się z wiedzą! To właśnie znajomość pewnych procesów, które zachodzą się w ludzkim organizmie, pozwoli zrealizować postanowienia i zrzucić niechciane kilogramy.

Co zatem trzeba wiedzieć o redukcji? Zacznijmy od początku. By organizm mógł przeprowadzać rozmaite procesy życiowe i prawidłowo dzięki temu funkcjonować, potrzebuje określonej ilości energii. Energia zużywana na oddychanie, trawienie czy krążenie krwi określana jest jako podstawowa przemiana materii. Procesy życiowe nad którymi nie musimy się zastanawiać pobierają około 65%-75% całkowitego zapotrzebowania energetycznego organizmu. Pozostała energia potrzebna nam do życia zużywana jest na wszelką podejmowaną przez nas aktywność.

By rozpocząć redukcję, należy zacząć od poznania swojego całkowitego zapotrzebowania energetycznego i liczby kalorii spalanych na podstawową przemianę materii. Te widełki pozwolą zobrazować sobie, jaka ilość kalorii służy podtrzymaniu aktualnej wagi oraz przekroczenie jakiego dolnego progu, może doprowadzić do zaburzeń w podstawowych procesach życiowych. Poznając dwa skrajne punkty, możemy przejść do kluczowego pojęcia, jakim jest deficyt kaloryczny.

Deficyt kaloryczny to stan, w którym spalamy więcej kalorii niż organizm otrzymuje z pożywienia. Brakującą dawkę energii organizm pobiera z innych źródeł, jakimi są własne zasoby. Ujemny bilans kaloryczny prowadzi tym samym do spalania m.in. niechcianej tkanki tłuszczowej. Pozostawanie przez określony czas w deficycie kalorycznym prowadzi więc do utraty wagi.

Jednak, by określić ujemny bilans kaloryczny, należy najpierw poznać całkowite zapotrzebowanie energetyczne. W internecie można znaleźć wiele kalkulatorów, które ułatwią to zadanie. By obliczyć ilość kalorii, jakiej potrzebujemy, trzeba wziąć pod uwagę płeć, wagę, wzrost, wiek i poziom aktywności fizycznej.

Deficyt kaloryczny, bez którego odchudzanie jest niemożliwe, dobrze skonsultować ze specjalistą, gdyż wyznaczenie go na zbyt niskim poziomie, może zaburzyć procesy zachodzące w organizmie. Spowalniający z tego powodu metabolizm, może wręcz opóźnić przyjście efektów odchudzania i źle wpłynąć na samopoczucie. Organizm pozostający w takim stanie, zaczyna odkładać tkankę tłuszczową, by mieć z czego czerpać w awaryjnej sytuacji. Zatem, by utrata wagi przebiegła w zdrowy sposób i bez efektu jo-jo, absolutnie należy unikać głodówek.


Kolejną ważną kwestią są drogi prowadzące do utrzymania deficytu kalorycznego. Nie jest prawdą, że można go osiągnąć tylko przez restrykcyjną dietę. Ilość dostarczanych kalorii można również utrzymać na wyższym poziomie i zwiększyć przy tym aktywność fizyczną. Spalanie kalorie podczas aktywności, możemy również doprowadzić do ujemnego bilansu kalorycznego, który umożliwi odchudzanie.

Należy też pamiętać, że wybierając zarówno obniżenie liczby kalorii dostarczanych z pożywienia oraz zwiększenie aktywności fizycznej, można doprowadzić do zbyt niskiego deficytu kalorycznego, dlatego warto stale kontrolować ilość energii dostarczanej w pożywieniu i sprawdzać, jak wygląda spalanie kalorii podczas treningów. Jeśli bilans będzie zbyt niski, należy wzbogacić swoją dietę. Połączenie aktywności fizycznej i deficytu kalorycznego w odżywianiu jest zatem doskonałym sposobem dla osób, które po prostu lubią jeść, bo dzięki aktywności fizycznej mogą pozwolić sobie na więcej i jednocześnie chudnąć.


Podsumowując, dążąc do wymarzonej wagi, warto zacząć od poznania swojego całkowitego zapotrzebowania kalorycznego i wyznaczenia deficytu kalorycznego. Deficyt wcale nie oznacza głodowania. Wręcz przeciwnie – spożywanie zbyt małej liczby kalorii, utrudni dojście do wymarzonej sylwetki i źle wpłynie na zdrowie i samopoczucie.
Postanowienia noworoczne dotyczące utraty wagi, z wiedzą o deficycie kalorycznym i potrzebach własnego organizmu, są zdecydowanie prostsze do zrealizowania. Jeśli dodatkowo do treningów dołączymy urządzenia fitnesswell, które pomogą spalić kalorie w mniej wysiłkowy sposób i zadbają o kondycję naszej skóry, efekty mogą przerosnąć przyjęte wcześniej cele. Urządzenia zadbają o pobudzenie produkcji kolagenu w skórze, nadadzą jej elastyczności i jędrności. Dzięki temu unikniemy wiszących fałdek dodatkowo pozbywając się cellulitu.

Zobacz też


Krioterapia dla ducha i ciała

28 lutego 2020   No Comments

Leczenie zimnem znane było już kilka tysięcy lat przed naszą erą. Wtedy, by wykorzystać dobry wpływ niskich temperatur na organizm, posługiwano się zimną wodą, śniegiem czy lodem. Rozwój technologii doprowadził jednak do stworzenia nowoczesnych urządzeń, dzięki którym możliwe jest oddziaływanie na organizm dużo niższymi temperaturami niż te, które mogły zapewnić naturalne surowce. Współczesne rozwiązania mogą wspomóc poprawę działania układu immunologicznego, przyspieszyć odchudzanie czy poprawić wygląd skóry. W czym tkwi tajemnica zimna? Odpowiadamy.